Włóczka należy do jednej trudniejszych umiejętności, jaką ma za zadanie nabyć pies myśliwski. Umiejętność ta jest spotykana zarówno u wyżłów na konkursach wielostronnych i wyższych jak i na konkursach przeznaczonych dla retrieverów czy tropowców. Włóczka wymaga od psa skupienia oraz samodzielności bez kontaktu z przewodnikiem oraz znacznej siły fizycznej do wykonania zadania.
wloczka-2
Sam termin pochodzi od włóczenia, czyli ciągnięcia po ziemi aportu (np. dummy z futrem albo z piórami) stąd popularne określenie „włóczka”. Zapach pozostawiany przez dummy na ziemi daje pieskowi informację, w którą stronę powinien podążyć, aby odnaleźć aport. Ćwiczenie to imituje sytuację, która może zdarzyć się na polowaniu, gdzie nieskutecznie trafione zwierzę łowne podejmuje w dalszym ciągu ucieczkę. Aby prawidłowo przygotować trening poświęcony włóczce powinniśmy zabrać ze sobą następujące elementy:

– dummy nasączony odpowiednim do struktury zapachem oraz posiadający element naturalny (pióro, futro) o różnej wadze: 250g, 500g, 1kg, 1,5 kg (u dojrzałych psów można sięgnąć po cięższe aporty).
– obroża/szelki i smycz/linka
– przysmaki do podziękowania pieskowi za ciężką pracę

Trening

wloczka-1
Jako obszar treningu powinniśmy wybrać na początku otwartą przestrzeń, np. łąkę z trawą o średniej lub niskiej wysokości. Jest to najbardziej oczywista propozycja na arenę treningową, ale można również założyć włóczkę w lesie albo na terenie o nieregularnym nachyleniu.
Taki trening dobrze jest powtarzać co kilka dni, aby piesek nie zapominał o zasadach obowiązujących podczas ćwiczenia. Wystarczy przygotowywanie 1-2 ścieżek tropowych dla pieska na odległości 150-200 metrów, aby utrwalić w naszym czworonożnym przyjacielu umiejętność prawidłowego podążania po śladzie. W czasie zakładania włóczki piesek nie powinien mieć możliwości przyglądania się naszej pracy przygotowawczej (powinien pozostać pod nadzorem drugiej osoby albo pozostać w samochodzie jeśli pozwala na to pora roku).
W miejscu startu tropu powinniśmy zostawić trochę piór lub jeśli mamy włóczkę z futra nacieramy nią podłoże. Następnie włóczkę ciągniemy na sznurku za sobą w taki sposób, aby zakrywała nasze ślady. Następnie wracamy do pieska okrężną drogą (byle nie po śladzie!) lub dajemy sygnał opiekunowi, że piesek może przystąpić do ćwiczenia.

Na tropie

W czasie pierwszych treningów powinniśmy pieska prowadzić na lince około 10 metrów zapiętej do szelek albo obroży o znacznej szerokości (np. obroża tropowa) – smycz również się nada, ale będziemy mieli mniejszą możliwość do pozostawienia czworonogowi odpowiedniej ilości swobody w drugiej partii ćwiczenia. Tropienie zaczynamy od naprowadzenia pieska na punkt startowy, od którego została pociągnięta włóczka. Następnie staramy się bez pośpiechu podążać dokładnie wytyczoną trasą włóczki (jeśli ktoś nam pomagał w jej założeniu, nie zapomnijmy zapytać jak przebiega szlak 🙂 ). Piesek powinien prowadzić przewodnika po śladzie włóczki, ale jeśli zdarzy się, że z niego zboczy postarajmy się go ponownie na niego naprowadzić.
Do celu kierujmy się powoli, ale dokładnie – nasz psi towarzysz powinien pracować samodzielnie, dlatego należy ograniczyć wydawanie komend do minimum. Kiedy będziemy zbliżać się do punktu końcowego, powinniśmy dać pieskowi więcej swobody – warto puścić linkę na całą jej długość, aby piesek sam miał możliwość podjąć aport.

Aport do punktu startu

wloczka-3
Na miejsce startu powinniśmy wracać tą samą drogą jak najszybciej, a piesek powinien nam w tym towarzyszyć trzymając aport. Jeśli piesek chce nas wyprzedzić powinniśmy mu to umożliwić. Staramy się utrzymać skupienie psa, a jeśli widzimy jakieś oznaki jego rozprężenia, przypominamy mu komendą „trzymaj”, aby nie upuścił włóczki. Jeśli jednak mu się to zdarzy, zachęcamy go, aby natychmiast podniósł ponownie. Będąc już wraz z pieskiem w miejscu, gdzie zaczynaliśmy całe ćwiczenie zachęcamy pieska do siadu, aby oddał prawidłowo aport – jeśli miałby problem z wykonaniem tego polecenia wraz z aportem, odbieramy włóczkę od psa w pozycji stojącej.

W trakcie kolejnych treningów będziemy widzieć postępy naszego podopiecznego, co sprawi, że końcowy odcinek podejścia do aportu możemy stopniowo wydłużać. Celem jest poprowadzenie pieska po śladzie około 20 metrów ze 150, aby podjęcie aportu jak i powrót do przewodnika wykonał samodzielnie w możliwie jak najkrótszym czasie.