Jessi


Z pamiętniczka Rudej Małpki

Kiedy miałam kilka miesięcy, nie znałam życia – nie to co w wieku 14 miesięcy. Urodziłam się 10 lipca 2014 roku o imieniu Heroine of Wisdom All Irish Gold, ale wołają na mnie Jessi – zupełnie jak z przydługiego serialu o wampirach. Mój kolor to różowy – ten kolor idealnie opisuje moje ulubione miśki oraz kolor mięsa; lubię mięso 😀
Pochodzę z porządnego domu z tradycjami myśliwskimi i wystawowymi, który swoją siedzibę ma w Tarnowskich Górach, gdzie można spotkać moją mamę Lady, tatę Prince’a i babcię Didi 🙂 Jak to na babcię przystało ma ona łeb jak sklep i wieku 12 lat zasuwa po łąkach jak rącza gazela.
10410494_872659079430016_4398435088238097157_n
Uwielbiam biegać (szczególnie po polach i lasach), wchodzić na stół, wyciągać brudne skarpetki z kosza z łazienki i wylegiwać się w łóżeczku ludzkim. Swoje pasje w wieku 2 lat rozwinęłam do perfekcji, a jedyne wyzwanie stanowią skarpetki schowane do szuflady – źli ludzie :/ .  Radość sprawia mi jeżdżenie samochodem, wątróbka smażona i kongi – najlepiej Barrego. Lubię też poćwiczyć aporty i zadania myśliwskie jak włóczki, praca na górnym wietrze itd. ale tak co 2 dzień, bo nie cierpię nudy! Nie lubię jak Cindy zbliża się do mojej miski, zdarza mi się szczeknąć. Dzięki temu nauczyłam skradać się tą czarną słonicę – kto by pomyślał, że czasem potrafi być taka cicha 😀

Jessi – zdjęcia archiwalne, pierwsze zdjęcia odnotowane

2 miesiąc

3 miesiąc:

Denerwuje mnie, że rosną mi włosy między opuszkami i nie mam zielonego pojęcia jak się ich pozbyć, ale pod nożyczki nie pójdę. Boże broń! Uwielbiam się bawić kaczką, szczurem i pudełkami kartonowymi. Nie znoszę chamstwa i błąkających się ludzi po ogrodzie oraz kotów. No chyba, że się odezwą, to automatycznie zmienia postać rzeczy, ale kotów i tak nie lubię 🙂
W przyszłości chciałabym zostać sprzątaczką, uwielbiam biegać ze szmatką do kurzy i z mopem po mieszkaniu. Jednym słowem frajda. Kocham też szmaty ludzkie – dresy, koszulki, majtki – wszystko zanoszę na posłanie i tarzam się w tym, bo dobrodziejstw nigdy za wiele.

4 miesiąc:

5 miesiąc:

7 miesiąc:

Ponieważ Barry zdecydował się wyruszyć na chmurkę w wieku 10 miesięcy musiałam się podjąć uczciwej pracy, aby utrzymać w kupie nasze zasmucone stado. Zdecydowałam, że dalsza edukacja nie jest mi już potrzebna i będę realizować w swoim życiu postulaty „hulaj dusza…”, „brudną bieliznę w domu prać trzeba” oraz „ludzi słuchaj a swój rozum miej”. Choć mam nieprzeciętne talenty i mogłaby w sumie polecieć na księżyc, to zdecydowałam, że zajmę się tropieniem zwierzątek na polach i lasach. Lubię zwierzątka – są miłe, ładne, szybko biegają i fruwają. Zdarza mi się stać w zamroczeniu przyglądając się balonom na niebie (dziwne i straszne to istoty), ptakom na drzewach, tudzież ptakom w wodzie. Nie wolno mi za nimi biegać, choć czasem jest to bardzo trudne, ale staram się cierpliwie czekać, … a czasem nie :D.

8 miesiąc:

9 miesiąc:

10 miesiąc:

Musiałam trochę zweryfikować swoje znajomości, bo Sirga oraz Kagan dołączyła także do grona psich aniołków i nie bawi się już ze mną. Zawsze jednak mam Cindy – flat coated retriver na pełen etat. Zabawkami się jakoś podzieliłyśmy, łóżkiem ludziów też, ćwiczymy sobie razem, albo się napieprzamy bez końca – jest bosko. Ogromnie mi to poprawiło humor, że ktoś jest młodszy i można go lać 😀 Oprócz „czarnej mamby” widujemy się też z naszymi koleżkami – Iwem – Paliwem, Coffee, co mnie wkurza niemiłosiernie, ale czasem ją lubię; i całą gromadą wesołych wyżłów węgierskich, seterami różnej maści i perspektywiczną hodowlą chartów. To jest życie!

W 3 roku życia stwierdzam, że kocham swoich Pańciów, i Dziadka, bo ma chlebek z szynką 😀 Jak zaliczyłam konkurs Field Trjalsowy to Pańciowe płakali, ale z uśmiechem – durni jacyś. Teraz to nie przelewki – trzasnęłam parę Championatów, nawet mi się chce po ringach biegać, a co – w końcu dobrze tam karmią, a Pańcio dumny ze mnie jak paw. Ale żeby nie było – wciąż potrafię  przyfasolić solidnie, ogród w nocy oszczekam, kota Pustaka przegonię i lubię imprezy z seterami, bo wesoło jest, ale te czarne klocki też są ok 😀

11 miesiąc:

Ukończony 1 rok 🙂

15-16 miesięcy:

O Jessi mówią jej właściciele:

Jessi jest jak płomyczek – cały czas pełna szalonej energii.  3 godziny dziennie spacerów, zabaw i nauki to ledwie wystarczająca ilość na ten chłonny umysł. Jej hodowczyni mówi o niej, że odziedziczyła temperament po swoim tacie, co w wielu sytuacjach się trafnie potwierdza. Zwłaszcza, jeśli wśród pól trafi się biegacz, albo spacerowicz z psem. Nie ma innego na razie sposobu jak tylko go oszczekać i owarczeć z daleka, aby wiedział z kim mu się przyjdzie mijać. Jessi w psim przedszkolu nie dała się zdominować ani stłamsić, żadnemu większemu od siebie pieskowi, tocząc mocarne zapasy ze swoim przyjacielem dobermanem Astorem, uciekając w zabawie przed silniejszą owczarką Torą, czy wyjaśniając sobie kwestie egzystencjalne przy tarzaniu w błocie i trawie z labradorem Cookiem. Na szczęście w weekendy Jessi potrafi już odleżeć w łóżeczku, oczywiście ludzkim, nawet do 10 godziny, przytulając się, mocno zawinięta w kocyk.

18 miesięcy

20 miesiąc

21 miesiąc

Jessi najbardziej lubi niebieską i różową piłkę, swojego gumowego kurczaka, czerwono-biały sznurek, który się zgubił wczoraj w śniegu, no i oczywiście swoich pluszowych przyjaciół do spania: Szczurka i Gąskę. Wieczorami można spotkać Jessi leżącą na boku na dywanie. Między łapkami ściska jednego ze swoich przyjaciół i zasypia, dając nam rzadką chwilę wytchnienia:)
Jessi po przeżyciu pierwszej cieczki oraz odchowaniu pluszaków ze swojej pierwszej urojonej ciąży – w trakcie którego to 3 miesięcznego okresu zdążyła stać się niejadkiem, gwiazdą, pasjonatką myślistwa i ponownie obżartuchem – zdecydowała w wieku 12 miesięcy, że jest na tyle mądra, aby przyjmować bez zarzutu i pretensji komendy wydawane przez jej ludzkich opiekunów. Co więcej pokochała kąpiel w wodzie i jak może to pluska się dwa albo i więcej razy dziennie. Poznała ogromną ilość psiaków wśród, których największą sympatią darzy Atosa i Summerkę – przesympatyczne setery irlandzkie, których charakter doskonale wpisuje się w dominującą osobowość Jessi. Odwiedzała najbliższą jej psią rodzinę, pomerdała wesoło do mamy Lady i babci Didi, a także jak odurzona lampiła się na tatę Prince.

23 miesiąc

Nieustannie dbamy o rozwój fizyczny i emocjonalny Jessi, zapewniając jej ogrom nowych wrażeń zarówno na konkursach kynologicznych, jak i podczas codziennych treningów i zabaw. Byliśmy zachwyceni tym, jak szybko Jessi i Cindy stały się ze sobą z zżyte, jak wspaniale jest patrzeć jak razem z małą Liffey ganiają podczas zabaw. Wraz z Jessi uczymy się cały czas co to znaczy mieć setera irlandzkiego pod swoją opiekę i wiemy na pewno, że jest to wspaniała przygoda. Możliwość podziwiania jej wspaniałego galopu w polu oraz energia i radość jaką nas obdarza inspirują w jedyny w swoim rodzaju sposób. Jessi w wieku 3 lat stała się uosobieniem rodzinności w połączeniu z młodzieńczym entuzjazmem. Jeśli kilka razy dziennie z Cindy nie zaliczą wspólnych wesołych zapasów, to znaczy, że musiały mieć wcześniej solidny spacer 😀 Jessi kocha pływać, a w szczególności upodobała sobie spław rzeką. Wraz z Cindy stanowią nieodłączny duet, który zawsze trzyma się razem, dba o siebie nawzajem, razem pracuje i razem się bawi. 

28 miesiąc

2 lata i pół roku

33 miesiące

3 lata i 2 miesiące

3 lata i 6 miesiący

3 lata i 9 miesiący

4 latka

4,5 roku