Grace

Hejka tu „Pchełka”, „Muszka”, neonka łobuziara i jak tam mnie wołają jeszcze. Trzeba coś szybko załatwić, to walić w do mnie jak w dym – czy załatwię nie wiem – ale będzie szybko 😀 Robotne dziewczę ze mnie tak, tak – zasuwam lewo prawo aż się kurzy, no chyba, że ptaszki są w krzaczkach to zamieram w natchnieniu – tak uwielbiam przyrodę, także w telewizji! Kocham ludziów – zaśpiewam im zawsze jak wracają; czasem śpiewam też jak tylko wyjdą, bo może wrócą szybciej? Postawiłam sobie jeden ważny cel w życiu – kocham żreć, a ludziów puszczę z torbami, bo skoro tak smakowite jadło dają to trzeba jeść, nie może się zmarnować. A skoro już się nawpierdzielam, to wiadomym jest, że energii mi dostatek i szaleć zaraz potem będę. He-Manowi żyć nie daję, a czasem i bez szacunku na matkę i ciotkę swą się porywam miłością swą niespokojną 😀

O Grace mówią jej ludziowie

Nasza Fire of Grace Dragonborn FCI to pełna niesłychanie pozytywnej energii psotka – złodziejka, której niestraszne są wysokie blaty w kuchni, poduszki w łóżku i na kanapach. Przez pola przedziera się niczym prawdziwy wicher, za którym ciężko nadążyć jej wciąż rączej mamuni Jessi. Grace posiada wspaniały instynkt oraz nieodpartą chęć do pracy łowieckiej – doskonale sprawuje się jako młody pies aportujący i świetnie jej idzie praca przy wystawianiu ptactwa. Za każdym razem, kiedy obserwujemy jej coraz większe postępy, napawa nas ogromną dumą świadomość, jaka cudowna z niej pociecha 🙂

Zdjęcia do 3 miesiąca