Kategoria szczeniąt

KATOWICE

Nasze zmagania wystawowe w 2015 roku rozpoczęliśmy od wyprawy do Katowic, na arenę międzynarodową w miesiącu marzec. Jakoś tak sobie przyjęliśmy, że będziemy jeździć maksymalnie 2 godziny drogi od naszej bazy wypadowej i stolica Górnego Śląska jak najbardziej mieści się w tym założeniu. No bo w końcu z reguły na wystawie trzeba się zgłosić do godziny 10.00 i zarejestrować swoje przybycie, a dołożywszy do tego śniadanie, spacer z Jessi przed podróżą, obowiązkowy postój na kawę i ciastko, to tak bez pośpiechu trzeba mniej więcej wstać około 4.15. Wystawy to na pewno nie jest zatem zabawa dla śpiochów 🙂 Do Katowic zajechaliśmy w pochmurny dzień, ale mimo to Spodek, w którym miało miejsce wystawowe wydarzenie tętnił życiem i poszczekiwaniem. Jessi była co nieco tym wszystkim z początku przytłoczona, ale szybko stosunkowo udało się jej z tym zgiełkiem oswoić. A do tego i co może najważniejsze Jessi miała okazję spotkać swoją „siostrę” z drugiego miotu, starszego zaledwie o 1 miesiąc, Lovkę oraz masę innych wesołych, i pięknowłosych seterów. Jak powtarza hodowczyni Jessi, Hania Cichoń: „jeżdżenie na wystawy jest doskonałą szkołą charakteru, którą procentuje przez całe życie”. Tak więc oprócz psiego przedszkola oraz kursu posłuszeństwa, które ma już Jessi za sobą, jeżdżenie na wystawy traktujemy w dużym stopniu jak naukę i oczywiście zabawę. A przy okazji można zgarnąć trochę darmowych bonusów 😛 Ostatecznie uzyskaliśmy pierwszą lokatę w kategorii szczeniąt i z naszym pierwszym dyplomem zawróciliśmy ku domowi.

Klasa młodzieży

ZABRZE – GLIWICE

Później o kilka tygodni nogi, a w zasadzie koła, poniosły nas do Zabrza w miesiącu kwiecień 2014. Wystawa była rzeczywiście organizowana przez Związek Kynologiczny w Zabrzu, ale została zorganizowana w Gliwicach, w Ośrodku Wczasowym „Czechowice”, który jest wyjątkowo urokliwym miejscem. Zarówno tutaj jak i w Katowicach mieliśmy przyjemność spotkać nowe psiaki ze stada Jessi (Tris, która pochodzi z tego samego miotu co Lovka) oraz naszą seterkową mentorkę Hanię. Wystawa była już na świeżym powietrzu, co przy dość obfitym wietrze (oraz pewnej ilości błota i grząskiego gruntu mogło być dla niektórych sporym wyzwaniem. Tak na dobrą sprawę to właśnie ta wystawa była już dla nas bardziej zaawansowana. W Katowicach startowaliśmy samodzielnie na ringu, z kolei na wystawie zabrzańskiej mieliśmy na ringu 4 konkurentki  i była to nasza pierwsza wystawa w kategorii młodzieży. Jessi dawała sobie radę świetnie, uzyskując ocenę doskonałą, ale z drugiej strony pojawiły się mankamenty, nad którymi musieliśmy zacząć pracować. Nie do końca umiałem/rozumiałem jeszcze, w jaki sposób uczyć Jessi trzymania głowy podczas biegu pokazowego oraz jak ją ustawiać. Zebrawszy jednak dużo ciepłych komentarzy oraz mnóstwo przydatnej wiedzy postanowiliśmy się lepiej przygotować do następnych zawodów.

OPOLE

Pod koniec kwietnia zawitaliśmy do Opola, znów na międzynarodowe zmagania w tym samym miesiącu. To co mogę w 100% potwierdzić to liczba otrzymywanych bonusów jest na większych imprezach znacznie większa 🙂 Po wyciągnięciu wniosków z poprzedniego konkursu, który miał miejsce 2 tygodnie wcześniej, uparcie ćwiczyliśmy postawę Jessi oraz prowadzenie jej na ringówce. Dało to świetne rezultaty przy prowadzeniu pieski oraz jej ustawianiu, co zaowocowało znów lokatą doskonałą i brązowym medalem. Jednakże okazało się, że musimy tym razem popracować bardziej nad dotykaniem Jessi przez nieznane jej osoby, ponieważ ewidentnie była stremowana zbliżeniem się sędziny do jej zadka 🙂

ŚWIERKLANIEC – BYTOM

Maj jest miesiącem wytężonej pracy wystawowej bo w dniach 16-17 tegoż miesiąca wybraliśmy się na wystawy do kolejno Świerklańca na wystawę klubową wyżłów oraz krajową wystawę w Bytomiu. Z występów jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi jednocześnie, że Jessi nie tylko miała okazję wybawić się w seterkowym towarzystwie, ale też spotkać swoją ulubioną siostrę z miotu – Zafirkę. Mimo, że nocleg może nie był najbardziej udany na świecie (cytuję opinię jednego z noclegowiczów – „człowiek wszystko przetrzyma, ale szkoda tych pięknych psów!” 😀 ), to jednak poznani ludzie zrekompensowali te raczej mało higieniczne warunki, w których lepiej było się pod prysznicem kąpać w skarpetkach (tak na wszelki wypadek). Jessi miała też ogromną przyjemność wybawić się ze swoją nową super kumpelą Summer oraz zapoznać kilku przystojnych chłopaków. Praca nad „obłapianiem” Jessi, którą wynieśliśmy z wystawy w Opolu przyniosła super rezultaty. Teraz trzeba jeszcze dopracować odpowiednio wygiętą postawę i trzymanie lepiej ogona 🙂

LESZNO


Pod koniec tego pięknego miesiąca
zawitaliśmy do Leszna i była to jak na razie pierwsza wystawa, na której naprawdę świetnie opracowaliśmy z Jessi cały element prezentacji. Postawa została opanowana, bieg w równym tempie, spokój i zrelaksowanie na ringu w 100 %. Otrzymaliśmy po raz kolejny ocenę doskonałą oraz brązowy medal.

JELENIA GÓRA

W czerwcu nasze plany wystawowe zaprowadziły nas na krajową wystwę w Jeleniej Górze, Jessi, która w tym dniu cieszyła się doskonałym humorem i samopoczuciem. Być może to miesiąc czerwiec, być może towarzystwo brata Jessi, który otrzymał ocenę doskonałą i złoty medal, a być może smaczki ze swojskiej kiełbasy i penisa wołowego (pieski lubią ciekawe połączenia 🙂 ). Jessi zaprezentowała się wspaniale i otrzymała ocenę doskonałą oraz sympatyczną notę. Cieszymy się z sukcesu kolejnej fajniej imprezy i nie możemy się doczekać następnych przygód 😀

LUBIN

Wystawy zorganizowane przez Związek Kynologiczny w Legnicy na obszarze lubińskiego  Ośrodka Sportu i Rekreacji mogą pochwalić się samymi pozytywnymi elementami – świetną organizacją, życzliwością, atrakcyjnie przygotowanymi ringami. Wystawy (myśliwska i krajowa), w których zdecydowaliśmy się wziąść udział miały miejsce w lipcowy weekend 18 i 19 danego miesiąca. Był tylko jeden zasadniczy minus –  było bardzo gorąco :/ W warunkach 33-34 ℃ człowiek zaczyna się zastanawiać czy czasem nie popełnił błędu podejmując siebie oraz swojego czworonożnego przyjaciela do wystawiania na ekspozycję słoneczną w okolicach godziny 14-15. W końcu okrywa włosowa jaka wyróżnia setera od innych ras w tak letniej atmosferze może stanowić znaczne wyzwanie kondycyjne. Do ostatnich chwil staraliśmy się kryć pod zadaszeniami i baldachimami, dbając o uzupełniane regularnie płyny. Na szczęście polegając na bardzo dobrej organizacji zdołaliśmy zaprezentować się w oba dni zgodnie z harmonogramem planu sędziowania.

Wyniki bardzo nas ucieszyły, bowiem Jessi ponownie pod okiem wcześniej nieznanych jej sędziów otrzymała doskonałe noty i ładne opisy ocen.
Podsumowaniem naszych występów w klasie młodzieży jest 7 ocen doskonałych oraz 1 ocena bardzo dobra. Jessi zdobyła swoje pierwsze medale w każdym możliwym kolorze, ale przede wszystkim poznaliśmy ogromną ilość cudownych ludzi z ich cudownymi psiakami. W najbliższym czasie będziemy się przede wszystkim skupiać na szkoleniu w zakresie myślistwa, które jest bardzo ważnym elementem pracy z seterem irlandzkim, a biorąc pod uwagę zdanie Jessi to jest to jedyna, słuszna i interesująca droga od czegokolwiek innego 🙂

Klasa pośrednia

ŚWIEBODZICE/WAŁBRZYCH

Naszą ostatnią przygodą roku 2015 był występ na halowej wystawie w Świebodzicach organizowanej przez Związek Kynologiczny oddział w Wałbrzychu. Była to wystawa dla nas bardzo udana z dwóch zasadniczych powodów:
– Jessi udało się spotkać pieski ze swojej ekipy treningowej oraz innych miłych znajomych:)
– uzyskaliśmy pierwszą ocenę doskonałą oraz tytuł najlepszej suczki w rasie (BOS) wraz z wnioskiem na krajowego championa piękności (CWC).
Jest to tym samym nasz pierwszy, wielki krok do uzyskania tytułu Championa Polski🙂